oggy@chrome.pl

Elektronika jest zadziwiająca

Dodano 03 stycznia 2009 o 18:41:25 w kategorii Komputery, Ogólne
---------

Był sobie zasilacz do laptopa, służył wiernie ponad rok.
Kupiłem nowego laptopa, starego przestałem używać, ale po jakimś miesiącu musiałem z niego skorzystać. Podłączam zasilacz do prądu i co? Piiik... piiik... piiik... pierwsza myśl wygenerowana przez nieświadomość - bomba. Druga, bardziej świadoma myśl - zasilacz się zepsuł.
No cóż, zepsuł się od leżenia i nicnierobienia? Bywa, jakoś starałem się to zrozumieć.
Ale tego, że po kolejnym miesiącu leżenia i nicnierobienia sam się zreperował już nie pojmuję. Jakim cudem?

Pokaż wszystkie wpisy.


Komentarze:

Cypher/Cris | 03 stycznia 2009, 20:57:06

Sumienie go gryzło. A tak na serio może coś jest przerwane czy coś i się raz łączy, a raz nie ;-) Sporo rzeczy tak ma.

beq | 03 stycznia 2009, 22:24:44

moze prądu nie bylo poprostu w gniazdku ? ;p

Ernest "oggy" Osińsk | 03 stycznia 2009, 22:25:36

Nie, bo zasilacz pikał, a dioda się nie zapalała ;)

Michał Górny | 04 stycznia 2009, 02:21:37

Może przedtem na żyle wodnej leżał?

Ernest "oggy" Osińsk | 04 stycznia 2009, 02:27:28

Może ;) W ogóle ten pokój, w którym teraz jestem jest... dziwny – każdy telefon gubi w nim zasięg.

pmp91fi | 11 stycznia 2009, 09:33:03

Podobnie miałem z ładowarką do Motoroli xD Nie chciała ładować, więc ją do szuflady rzuciłem i wziąłem 2gą ładowarkę. Ta się po pewnym czasie popsuła, to tamta poprzednia zaczęła działać xD Dziwne... . Pozdro.

Michał Górny | 11 stycznia 2009, 12:40:01

To ma być dziwne? Ja mam kartę z wyjściem telewizyjnym, która co pół roku gubi kolory, a na drugie pół odzyskuje.

Dodaj komentarz: