Od dzisiaj (a właściwie to od wczoraj, bo już po północy) jestem właścicielem białego MacBooka.
Co mogę o nim powiedzieć? Jest super ;)
Bałem się ekranu 13.3" (poprzedni 15.4"), ale ku mojemu zdziwieniu nie jest on taki mały - da się z nim żyć. Zawiodłem się za to na kątach widzenia, ale...
Natomiast sam Maciek jest piękny - jak większość produktów ze stajni Apple.
Mac OS X? Już wiem, że dobrze będzie się nam współpracowało.
Na wbudowanej klawiaturze aż chce się pisać, nie dosyć, że ładna to jeszcze wygodna.
Duży gładzik (lub jak kto woli touchpad) też bardzo mi się podoba.
Ogólnie to... to dobry sprzęt jest ;)
Laptop służy do pracy a nie rzucania nim na lewo i prawo. Jak Acerem rzucisz o ścianę to też pęknie. Sam mam macbooka i wg mnie jakość wykonania jest bardzo dobra. Może nie tak dobra jak stare dobre IBM z serii T ale i tak jest super.
Tyle, że żaden z 2 kumpli nie rzucał. Poczytaj zresztą - wada fabryczna.
Słyszałem o pękających MacBookach.
Rozwiązaniem podobno są... gumki pomiędzy klapą a laptopem.
We wcześniejszych laptopach jabłka były gumki, a teraz żałują kilku centów i używają plastiku.
To prawda - mam macbooka od marca i jakość wykonania obudowy w plastikowych macbookach pozostawia wiele do życzenia. Problemem nie jest brak gumek, tylko to, że zamontowali ponad ekranem graniczniki, które powodują wciśnięcie topcase'a.
Krótko mowiąc - zobaczymy co będziesz mówił o jakośći wykonania za pół roku (w Polsce Sad nie chce myśleć nawet o wymianie gwarancyjnej topcase'a, u nich to 600złych + vat)
Dobry? Bo pęka? http://blog.afterdesign.net/2008/09/15/i-ve-got-my-own-crackbook/